RSS

Zrozumieć młodych

Podziwiamy księdza Bosko za to, że potrafił w swoich czasach dostrzec potrzeby młodych i umiejętnie wyszedł im naprzeciw. Otwarte jednak na każde czasy pozostaje pytanie: Czego potrzebują młodzi w dzisiejszych czasach? Wśród wielu potrzeb, które należałoby dostrzec i zaspokoić jest zrozumienie młodych. Każdy czując się niezrozumianym będzie poszukiwał takiego środowiska w którym ta potrzeba zostanie zaspokojona. Ksiądz Bosko doskonale rozumiał, że jedną z pierwszych rzeczy w pracy z młodzieżą jest zrozumienie i uszanowanie języka i zachowań młodzieży. Dopiero wówczas można poznać ich prawdziwe oblicze i wartości jakie reprezentują. Przyjąć drugiego takim, jakim jest, a nie wtłaczać go na siłę w sztywny schemat wyobrażeń wychowawcy, jakim młody człowiek być powinien. Można by tę zasadę określić stawać się młodym, aby zrozumieć młodych. Takim był ksiądz Bosko, który nieustannie stawał się młodym, aby dogłębnie zrozumieć tych, którzy byli pod jego pieczą i których wychowując pragną przygotować do życia.

Trudno jest jednak poznać i zrozumieć drugiego człowieka na odległość, bez rozmowy, czy towarzyszenia mu zarówno w sytuacjach beztroskiej zabawy, jak i trudzie pracy, wypełniania obowiązków oraz ponoszenia skutków błędnie podjętych decyzji. Dla wychowawcy oznacza to „bycie-z”, dzielenie jego losu i uczestnictwo w tym co czyni i na swój sposób przeżywa. Jakże wymownie opisuje tę sytuacje ksiądz Bosko w słynnym liście z Rzymu: Zdawało mi się, że jestem w dawnym Oratorium w czasie rekreacji. Był to widok pełen życia, ruchu i wesołości. Jedni biegali, inni skakali lub pomagali skakać drugim. Tu bawiono się w harce, tam w chorągiewkę lub w piłkę. W jednym miejscu gromadka chłopców otaczała księdza, zasłuchana w opowiadanie jakiejś historyjki. Gdzie indziej kleryk zabawiał inną grupę chłopców grą w latającego osła i innymi sztuczkami. Zewsząd śpiewy, wrzawa, a wszędzie klerycy i księża w otoczeniu chłopców, którzy pokrzykiwali radośnie. Widać było, że między chłopcami a przełożonymi panowała jak największa serdeczność i zaufanie. Gdy z zachwytem przypatrywałem się temu widokowi, Valfré powiedział mi: – Widzisz, duch rodzinny rodzi miłość, a miłość budzi zaufanie, które otwiera serca i chłopcy bez obawy zwierzają się ze wszystkim przed nauczycielami, asystentami i przełożonymi. Stają się szczerzy w spowiedzi i poza nią i gotowi spełnić wszystko, co im poleci ten, którego miłości są pewni[1].

Istotnym kluczem do zrozumienia młodego człowieka jest więc nieustanna obecność wśród młodzieży, którą ksiądz Bosko nazywa „asystencją”. Jest ona obok trzech filarów systemu (rozum, religia, miłość) podstawową zasadą, bez której cały system wychowania byłby jedynie piękną i pobożną teorią. Dlatego ksiądz Bosko zwraca się dziś do każdego wychowawcy słowami, które kiedyś skierował do salezjanów: Spędzajcie wśród młodzieży tyle czasu ile to tylko jest możliwe… To jest wielki sekret, który uczyni cię panem ich serc[2]. Aby jednak tak się stało, obecność w stylu księdza Bosko musi charakteryzować się rodzinnością, ponieważ to duch rodzinny rodzi miłość, a miłość budzi zaufanie, które otwiera serca i młodzież bez obawy zwierza się ze wszystkiego przed rodzicami, nauczycielami, wychowawcami i duszpasterzami[3].

Niejednokrotnie rodzice i wychowawcy skarżą się, że nie potrafią zrozumieć dzisiejszej młodzieży. Może szukając przyczyn tej sytuacji należy zastanowić się nad ilością czasu jaki jej poświęcają? Dla zrozumienia drugiego człowieka nie wystarczy wypracowany w pocie czoła i ofiarowany prezent, czy zapewnienie, skądinąd niezbędnych do życia, warunków materialnych. Droga do zrozumienia młodzieży prowadzi m.in. przez obecność, przyjaźń i dar z siebie.

Niestety styl życia odbiera nam nawet te chwile, które moglibyśmy przeznaczyć na chwilę rozmowy i wspólnego przebywania razem. Kiedy bowiem przykładowo po całym dniu pracy i nauki, rodzice i dzieci spotykają się razem, wkracza w ich życie TV, „kradnąc” cenne chwile, które powinny być przeznaczone na  rozmowy, wspólną domową pracę, zabawę, czy spacer. Podobna sytuacja dotyka nauczycieli i wychowawców, którzy ograniczają się jedynie do „przeprowadzenia lekcji” gdyż na więcej nie starcza już czasu i pieniędzy w budżecie szkoły. I chyba z nostalgią należy wspominać tak bardzo ograniczone, czy wręcz zlikwidowane zajęcia poza lekcyjne, w czasie których nauczyciel i wychowawca mógł bardziej poznać, a przez to lepiej zrozumieć swoich wychowanków. Nie powinna więc nikogo dziwić tak wielka liczba „niezrozumianej młodzieży”, która szukając zrozumienia trafia niejednokrotnie w objęcia sekt, grup przestępczych i nałogów – bo tam znajduje zrozumienie i akceptację.

Ksiądz Bosko ucząc nas zrozumienia młodzieży wskazuje na jeszcze jeden element – przebaczenie. Do jednego z wychowanków mówił: Ty wiesz, że ksiądz Bosko cię kocha, dlatego gdy popełnisz jakieś drobne wykroczenie nie zwróci na nie uwagi, a jeśli wielkie, przebaczy ci (por. MB 8,420). Aby zrozumieć drugiego – trzeba poznać również słabości – ale nie zatrzymywać się na nich lecz je przebaczyć i zachęcić do pracy nad sobą.

Każdy człowiek, a szczególnie młody pragnie być przyjętym i zaakceptowanym, takim jaki jest, z wszystkimi zaletami i słabościami. Stawiając warunek – musisz być taki, abym cię polubił – stawiamy barierę, często trudną d o przebycia. Dlatego trzeba, aby młody człowiek ze swoją innością był przez wychowawcę traktowany, nie jako inny, lecz raczej jako ktoś pełen niespodzianek, którego należy przyjąć i bezwarunkowo zaakceptować, nawet wówczas gdy jego postawa będzie zaskakująca i nie zawsze właściwa. Wymaga to wielkiego zaufania i nadziei, bez których praca wychowawcza szybko straci sens. Pytamy wielokrotnie, co było przyczyną sukcesu wychowawczego księdza Bosko. Z pewnością należy wśród innych przyczyn wymienić zaufanie i nadzieję, którymi obdarzał swoich chłopców w oratorium. Dla niego nie było straconej młodzieży, bo przecież jak twierdził nawet w najgorszym łajdaku znajduje się ziarno dobra, a pierwszym obowiązkiem wychowawcy jest to ziarno odkryć (por. MB 5,367). [4]

Zrozumieć młodych to być z nimi, stwarzać im rodzinny klimat przyjaźni, przebaczyć niewłaściwe postawy, a zachęcając do pracy nad sobą obdarzyć zaufaniem i nigdy nie gasnącą nadzieją na lepsze jutro. Jest to postawa przyjaźni do której zachęca w swoim systemie wychowawczym ksiądz Bosko: niech każdy salezjanin stara się być przyjacielem wszystkich[5]. Dla wychowawców jest to jasna wskazówka – zrozumieć młodych to stać się ich przyjacielem.

                                 Ks. Adam Paszek SDB

 


[1] Bosko J.: List z Rzymu. W: Konstytucje i Regulaminy Towarzystwa św. Franciszka Salezego. Rzym 1986 s. 433.

[2] Bosco G.: Ricordi confidenziali al direttore della casa di… W: Tenże: Scritti pedagogici e spirituali. LAS-ROMA 1987 s. 82.

[3] Por. List z Rzymu, jw.

[4] Por. Palmisano N.: Un cammino di semplicità. Torino 1981 s. 44-49.

[5] Por. Bosco G.: Lettera a Don Giacomo Costamagna. W: Scritti sul sistema preventivo nell’educazione della gioventù. Red. P. Braido. Brescia 1965 s. 349.

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: