RSS

Przyjazne spotkanie

Wyczytane w prasie słowa:

Jestem wychowawcą i w swojej pracy bardzo często kieruję się radami ks. Bosko. Ostatnio jednak rozmowa z jednym z moich wychowanków (14 lat) dała mi wiele do myślenia. Bo co mam zrobić, jeśli ktoś z tych młodych ludzi pomyli prewencyjne czuwanie, pełne troski i miłości przebywanie pomyli z koleżeństwem i zacznie naruszać granice, które wychowawca ustalił? Co zrobić, gdy młody człowiek będzie chciał widzieć w wychowawcy kumpla? Jak zareagować, kiedy już to się stało (a stało się tak w przypadku jednej z mojej koleżanek)? Kiedy rozpoznać, że dalej nie można wejść, bo stracą szacunek, a potraktują jak kogoś równego sobie?

Wychowanie byłoby sprawą łatwą gdyby można było znaleźć gotowe odpowiedzi na sytuacje wychowawcze, z którymi mamy do czynienia w rzeczywistości. A przecież każda z nich jest inna, bo każdy z wychowanków i wychowawców jest inny w swoim bogactwie bycia człowiekiem. Studiując życie księdza Bosko i jego system wychowawczy trzeba mieć świadomość, że nie ofiarują nam dzisiaj one gotowych, nieomylnych recept, które my tylko zastosujemy w kontaktach z dziećmi i młodzieżą. Ciągle aktualne pozostaje pytanie ks. Rinaldiego, który stwierdza: „starając się naśladować księdza Bosko, nie powinniśmy pytać siebie: – Co on uczynił, a co uczyniłem ja? Powinniśmy zadać sobie raczej takie pytanie: – Co i w jaki sposób zrobiłby ks. Bosko, gdyby żył w naszych czasach i był na naszym miejscu?”[1].

System prewencyjny daje nam bowiem pewne kryteria i zasady, które mogą, ale wcale nie muszą w danej sytuacji wychowawczej ułatwić kontakt z młodzieżą. Sztuką będzie zastosowanie tych kryteriów i zasad w konkretnych sytuacjach wychowawczych, które są przecież niepowtarzalne. Dlatego nie możemy się łudzić, że „przepisane lekarstwo” pomoże każdemu i zawsze.

Jednak w systemie prewencyjnym nie może w każdej sytuacji zabraknąć w każdej sytuacji fundamentalnego kryterium, którym jest MIŁOŚĆ, by młodzież nie tylko była kochana, ale wiedziała i czuła, że jest kochana. Oznacza to, że ma ona objawiać się poprzez obecność, wyrozumiałość i akceptację wychowanka w jego różnorodności. Nie może zabraknąć ducha przyjaźni i zaufania, ciepła i cierpliwości, dobrego humoru i radości oraz bycia przewodnikiem i animatorem, jednak bez używania przemocy. Nie oznacza to jednak braku stanowczości w tych sytuacjach, które wymagają powiedzenia wychowankowi – NIE! (Może tego zabrakło w sytuacji przedstawionej powyżej?). Dla ks. Bosko nie było kompromisu ze złem, aby w ten sposób pozyskać sympatię, czy uznanie w oczach wychowanków. Możemy się również zapytać, czy pozyskał wszystkich, których spotkał? Czy nigdy jako wychowawca nie poniósł porażki? Wydaje się, że taki pogląd byłby zbytnim wyidealizowaniem pracy wychowawczej Świętego. Nie raz zawiódł się na swoich podopiecznych z których jedni w odpowiedzi na jego gościnę go okradli, a inni wbrew woli ks. Bosko zaangażowali się w politykę.

Kiedy rozpoznać, że dalej nie można wejść, bo stracą szacunek, a potraktują jak kogoś równego sobie?

Czy jest możliwa odpowiedź na takie pytanie gdy każda sytuacja wychowawcza i tworzące ją osoby nieraz tak bardzo się od siebie różnią? W duchu ks. Bosko z pewnością tak. Wydaje się, że są to jego słowa o bezgranicznym oddaniu młodemu człowiekowi: dla was studiuję, dla was pracuję, dla was żyję i dla was jestem gotów oddać swoje życie, bo przecież nie było nic z udawania w tych słowach, które potwierdzał swoją postawą kapłana i wychowawcy: Tutaj z wami czuję się dobrze: właśnie przebywanie z wami jest moim życiem. Być może brakuje w naszych działaniach tej wychowawczej iskierki o której mawiał ks. Bosko: w sprawach, które przynoszą korzyść błądzącej młodzieży lub służą zdobywaniu dusz dla Boga – posuwam się aż do zuchwałości.

Wydaje się, że gdy w wychowaniu czegoś pragniemy na siłę, to spotyka nas najczęściej zawód. Może więc warto pamiętać, co pisze Francesco Alberoni w swojej książce O przyjaźni, że przyjazne spotkanie między ludźmi, przyjaciółmi, jest zawsze nieoczekiwane, jak szczęście, które zjawia się nie tam, gdzie było poszukiwane. Gdy je niespokojnie łowimy, gdy go pragniemy, spotyka nas najczęściej zawód. Lub kończy się to nudą. Szczęście zjawia się bez uprzedzenia, gdy o nim nie myślimy[2].

Trzeba również mieć świadomość tego, że w relacjach między wychowawcą a wychowankiem, tak jak między rodzicami a dziećmi, pojawiają się kryzysy i wychowawczej przyjaźni dającej autorytet nie można uważać za zdobytą raz na zawsze. Pojawiający się kryzys oznacza, że we wzajemnych relacjach pojawia się niepewność, niezrozumienie a czasami nawet wzajemne oskarżenia: nigdy bym się po nim tego nie spodziewał, bo przecież oczekiwałem czegoś zgoła innego. Jako wychowawcy jesteśmy bowiem przeświadczeni, że jeżeli prezentujemy postawę otwartą, uczciwą i życzliwą, to zawsze jesteśmy przez młodzież rozumiani i akceptowani.

Co zrobić aby to naprawić? Drogą do przezwyciężenia takiej sytuacji, jak wskazuje Alberoni, jest spotkanie, które podczas którego oboje, wychowawca i wychowanek, przyjrzą się wspólnie przeszłości, by uczynić krok ku przyszłości[3].

Jakże zbawienne w realizacji tego zadania były stosowane przez ks. Bosko tzw. słówka na ucho, kiedy to podczas krótkiego, czasami spontanicznego spotkania z wychowankiem w czasie rekreacji, czy przerwy lekcyjnej dodawał otuchy, zachęcał, zwracał uwagę na błędy, wyjaśniał nieporozumienia, zdobywając w ten sposób zaufanie. Może więc warto wykorzystać w tym celu słówko na ucho, jako jeden z elementów wychowania w duchu ks. Bosko?

ks. Adam Paszek sdb


[1] P.M. Rinaldi. Drogą miłości – błog. Filip Rinaldi trzeci następca św. J. Bosko. Kraków 1992 s.45.

[2] F. Alberoni. O przyjaźni. Warszawa 1994 s. 26.

[3] Por. tamże, s. 32.

Reklamy
 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: