RSS

Początek wychowawczej drogi

Początek drogi

Dla ks. Bosko drogą do świętości był każdy młody człowiek wraz z całym bagażem przeżyć, które towarzyszyły jego codzienności. Pragnienie świętości – zbawienia młodych rozpoczynało się od zwykłego towarzyszenia im, próby zrozumienia i zaspokojenia podstawowych potrzeb. Jakże wymownym było spotkanie ks. Bosko z Bartłomiejem Garelli kiedy wystarczyło umiejętnie wyszukać „właściwy punkt”, aby najpierw przełamać uprzedzenie, a później zaproponować nowy sposób na życie. To spotkanie dało początek Oratorium, które rozrośnie się w wielkie dzieło wychowawcze służące młodzieży.

„Przede wszystkim zapewniłem go, że nikt już nie podniesie na niego ręki, a potem zapytałem:
– Jak się nazywasz, mój mały przyjacielu?
– Bartłomiej Garelli.
– Skąd jesteś?
– Z Asti.
– Masz ojca?
– Nie, umarł.
– A mamę?
– Też nie żyje.
– Ile masz lat?
– Szesnaście.
– Potrafisz czytać i pisać?
– Nic nie potrafię.
– Byłeś u pierwszej Komunii?
– Jeszcze nie.
– A u spowiedzi?
– Tak, jak byłem mały.
– A na religię chodzisz?
– Nie mam odwagi.
– Dlaczego?
– Bo młodsi chłopcy potrafią odpowiadać na pytania, a ja jestem taki duży i nic nie umiem. Wstyd mi.
– A gdybym uczył cię katechizmu, przychodziłbyś?
– Bardzo chętnie.
– Nawet tutaj?
– Byleby tylko mnie nie bili.
– Nie bój się, nikt cię nie będzie bił. Teraz jesteś moim przyjacielem, więc muszą cię szanować. Kiedy chcesz, byśmy zaczęli nasz katechizm?
– Kiedy ksiądz chce.
– Dziś wieczorem.
– Dobrze.
– A gdyby tak zaraz?
– Chętnie”[1]
.

Ks. Bosko ofiaruje młodym przyjaźń, która daje bezpieczeństwo i otwiera serca. Następnie interesuje się ich codziennością, sięgając do tego, co jest najbliższe sercu. Stąd pytanie o miejsce pochodzenia, o ojca i matkę, wiek i wykształcenie, aby później skierować rozmowę na sprawy religijne.

Pragnienie dobra dla młodego człowieka każe ks. Bosko natychmiast odpowiedzieć na trudną sytuację w jakiej znalazł się Bartłomiej i każdy inny później spotkany chłopiec. Nie czekając natychmiast proponuje lekcję katechizmu, ma bowiem świadomość, że odłożenie tego spotkania na kilka godzin (do wieczora), może spowodować, że chłopiec nie odważy się już przyjść.

Przyjacielskie zainteresowanie się chłopcem oraz okazanie mu serca sprawiło, że wkrótce dołączyli inni dając początek wielkiemu dziełu. Ks. Bosko daje przykład wszystkim wychowawcom borykającym się z trudnościami wychowawczymi. Sam przecież zajmował się licznymi chłopcami, którzy wchodzili w konflikt z prawem i doświadczyli kary więzienia. Receptą w takiej sytuacji wychowawczej była dla ks. Bosko niezmienna zasada, że wychowanie jest sprawą serca. Sam w swoich wspomnieniach pisze: „Namacalnie przekonałem się, że jeśli znajdą na wolności przyjaciela, który się nimi zajmie, będzie z nimi w świąteczne dni, znajdzie im pracę u uczciwego pracodawcy i odwiedzi ich czasem w ciągu tygodnia, to zapomną o przeszłości i zaczną porządne życie. Staną się uczciwymi obywatelami i dobrymi chrześcijanami[2].

System prewencyjny pociąga młodego człowieka ponieważ ks. Bosko jest wpatrzony osobę ludzką z wszystkimi jej wymiarami. Stawiając na pierwszym miejscu „świętość” nie zapomina o „zdrowiu” ciała (sport, rozrywki, wycieczki) i „mądrości”, którą zdobywa się przez systematyczną pracę i naukę. Dla ks. Bosko „ciało” i „dusza” nie są dla siebie konkurencyjne, ale tworzą harmonijną jedność. Ten „nowy” sposób patrzenia na człowieka i jego wychowanie stał się bardzo atrakcyjny dla ówczesnej młodzieży, która najczęściej spotykała się ze stylem wychowania w którym dominowała głównie dyscyplina, nakazy, zakazy i kary fizyczne. Skrajny przypadek tego stylu ukazuje pamiętnik niemieckiego nauczyciela F. Haberle, z którego wynika, że dziennie wymierzał on uczniom ponad 150 kar[3].

Ksiądz Bosko troszcząc się o dusze chłopców, nie zapominał o ich potrzebach cielesnych. Doskonale rozumiał, że aby mówić do młodego człowieka o Bogu i niebie, trzeba wpierw zaspokoić jego głód chleba i wiedzy. Dobrze zrozumiał słowa Biblii, że „Nie ma większego bogactwa nad zdrowie ciała i nie ma zadowolenia nad radość serca” (Mdr 30,16). Wiedział również, że bez zdrowia nie można wiele zdziałać. Było to zresztą wypełnienie polecenia Mistrzyni, która w śnie w 9 roku życia ukazując mu pole przyszłej pracy z młodzieżą zaleciła: „Wzrastaj pokorny, silny i mocny”[4]. Dla ks. Bosko zdrowie jest drogocennym darem Boga, o który musimy się troszczyć, aby służyć nim Bogu i człowiekowi. W czasie „słówka na dobranoc” 13 grudnia 1864 roku podkreśli z mocą, że trzeba dobrze używać zdrowia w służbie i na chwałę Boga. Oczy mają patrzeć dla Boga, nogi chodzić dla Boga, ręce pracować dla Boga, serce bić dla Boga. Całe nasze ciało ma służyć Bogu[5].

Ta troska o zdrowie i dobre samopoczucie jest pierwszym etapem drogi w dotarciu do serca młodego człowieka. Takie też wskazanie znajdziemy w napisanym przez ks. Bosko dziełku o Systemie prewencyjnym w wychowaniu młodzieży: „Wychowankom niech się zatem zostawia dużo swobody, by mogli skakać, biegać i hałasować do woli. Gimnastyka, muzyka, deklamacje, teatr, przechadzki są najskuteczniejszym środkiem do osiągnięcia karności, zachowania moralności i zdrowia (…). Róbcie wszystko, co chcecie; mnie wystarczy, żebyście nie grzeszyli”[6].

Dziś, kiedy troska o zdrowie i podstawowe potrzeby dzieci i młodzieży jest niewątpliwie na wyższym poziomie niż za czasów ks. Bosko, możemy się zapytać: czego potrzebują młodzi w dzisiejszych czasach? Odpowiedzią jest postawa ks. Bosko, któremu nie wystarczyło zapewnienie chłopcom „chleba i dachu nad głową”. On starał się być pełnym dobroci i zawsze obecnym wśród nich przyjacielem. Wypełniał w ten sposób słowa pięknej Pani: „Janku, nie gwałtownością, lecz dobrocią możesz pozyskać ich przyjaźń”[7].

Ks. Adam Paszek sdb


[1] Bosko J.: Wspomnienia Oratorium. Warszawa 1987 s. 106-107.

[2] Tamże.

[3] Por. Wilk J.: Miłość wychowawcza tajemnicą skuteczności. W: Współczesny Wychowawca w stylu księdza Bosko. Red. Tenże. Lublin 1998 s. 124-125.

[4] Bosko, Wspomnienia Oratorium, s. 15.

[5] [5] Por. Lemoyne G.B., Amadei A., Ceria E.: Memorie Biografiche di San Giovanni Bosco. San Benigno Canavese e Torino 1898-1948; Bosco G.: Opere edite. Roma 1976-1977 (skrót MB, Tom, strona). MB 7,834.

[6] Bosko J.: System prewencyjny w wychowaniu młodzieży. W: Konstytucje i Regulaminy Towarzystwa św. Franciszka Salezego. Rzym 1986 s. 427-428.

[7] Auffray A.: Św. Jan Bosko. Kraków 1977 s. 11.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: