RSS

Archiwa miesięczne: Marzec 2014

Aby być blisko królestwa Bożego

italia czerwiec 2011 subiaco 15Słowa Ewangelii według św. Marka. Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: «Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, Pan jest jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą». Drugie jest to: «Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego». Nie ma innego przykazania większego od tych”.

Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać (Mk 12,28-34).

Dzisiejsze słowo Boże, kolejny raz prowokuje pytanie, które każdy z nas powinien sobie zadać: co jest najważniejsze w naszym życiu? A odpowiedź Jezusa nie pozostawia cienia wątpliwości: słuchanie Boga, tzn. pierwszeństwo Jego słowa i Jego obecności w naszym życiu.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 28, 2014 w Codziennik

 

Królestwo Boże już przyszło

DSCN3732Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Jezus wyrzucał złego ducha, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: „Przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy”. Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba.

On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: „Każde królestwo wewnętrznie rozdarte pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan sam przeciw sobie wewnętrznie jest rozdwojony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.
Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze wszystką broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza” (Łk 11,14-23).

Tam, gdzie są wewnętrzne podziały między ludźmi, tam nie będzie dążenia „dalej, głębiej, wyżej”, lecz pójście w kierunku zniszczenia tego, co zostało stworzone. Jeśli jesteśmy przeciwko sobie, nasze myślenie, słowa, decyzje, są inspirowane przez Złego. Skłócenie i podział jest początkiem końca zarówno w dobrych sprawach jak i w złych. Skłócenie tworzy pustkowie, miejsce pozbawione życia, tworzenia, ponieważ nie ma w nim kierowania się prawdą i uczciwością.

Jezus został oskarżony w sposób prymitywny, bezmyślny, skandaliczny. Twierdzono bowiem, że wyrzuca On szatana, mocą szatana. Jest wielu, którzy wierzą w kłamstwo. Kiedy człowiek nie posiada argumentów na poparcie swoich twierdzeń, jego wypowiedzi stają się pomówieniem, oszczerstwem, a w każdym razie próbą zdyskredytowania osoby, którą postrzega jako przeciwnika. Oskarżanie Pana o współdziałanie z demonami jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. To uznanie, że wyrzucanie Złego nie dokonuje się mocą Bożą.

Wyrzucanie szatana z opętanych wskazuje na przyjście Królestwa Bożego. To jeden z podstawowych znaków mówiących o Królowaniu Jezusa. Kłamstwo węża z raju było oskarżaniem Boga. To była bezpośrednia przyczyna upadku człowieka. Szatan przekonywał, że dobro jest złem, a zło jest dobrem. Ogród rajski stał się pustkowiem z powodu przyjęcia i uznania kłamstwa przez człowieka. Ono oddzieliło istotę ludzką od Stwórcy. Pierwsi rodzice pozwolili na wprowadzenie zamieszania, na poróżnienie ich z Bogiem. Podobną rolę odgrywają oskarżający Jezusa. Wprowadzają zamieszanie przez wprowadzenie do rozmowy kłamstwa. Temu pomówieniu może uwierzyć ktoś, kto słucha, przyjmie prawdę za kłamstwo i odwróci się od Boga. Szatan często wypełnia swoją misję przez ludzi żyjących w stanie wewnętrznego zamieszania, skłócenia, nieprawdy[1]. On dobrze zna nasze grzechy i je przypomina: ich uwodzące piękno, zwodniczą wolność i pozorne pocieszenie. On nie odwodzi człowieka wprost, ale krętymi drogami.

Droga Chrystusa jest bardzo prosta. Nie dyskutuje z Szatanem, lecz go wyrzuca. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić. Zły duch nie chce słuchać prawdy, dlatego ją blokuje. Otwartość i szczerość, prawdomówność chronią od złego.

Każde skłócenie pustoszy człowieka wewnętrznie. Rozpada się to, co zbudował, co Bóg w nim uczynił.

Nasze wnętrze musi być wypełnione Bogiem, Jego słowem i Ciałem. Gdy tego brakuje człowiek naraża się na powrót złego ducha z jeszcze większą siłą.
[1]http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=00&id=00-03&ac=jutro

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 27, 2014 w Codziennik

 

Jakie Prawo?

DSCN3836Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejsze, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim” (Mt 5,17-19).
Nowe spojrzenie na Prawo, to spojrzenie przez pryzmat miłości, bo przykazania zostały dane z miłości Boga do człowieka. Wypływają prosto z Bożego serca i przez ich przestrzeganie do Bożego serca prowadzą. Przykazania to wskazanie drogi do domu Ojca. Nie można więc dowolnie zmieniać znaków, aby nie prowadziły na manowce. Patrzmy na Przykazania, jako na dar miłości Boga do człowieka. Dar, bez którego życie staje się chaosem. A tak tęsknimy do pierwotnej czystości, sprawiedliwości i miłości.
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 26, 2014 w Codziennik

 

Piękne Zwiastowanie

X Następca Księdza BoskoSłowa Ewangelii według św. Łukasza. Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.
Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”
Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna, i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.
Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł (Łk 1,26-38).
Słowo stało się Ciałem. Nowy Człowiek. Nowy czas. 
Dla Salezjanów Uroczystość Zwiastowania jest szczególna! Ojcowie Kapitulni wybrali Nowego Generała Księdza Ángel Fernández Artime, który jest X Następcą Księdza Bosko! Nowy człowiek. Nowy czas. Wspierajmy Go modlitwą zawierzając jego posługę Maryi Wspomożycielce i św. Janowi Bosko.
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 25, 2014 w Codziennik

 

Jak przejść nad przepaścią?

DSCN0877Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody.

Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz, i został pogrzebany.
Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu».
Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać».
Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki».
Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają». «Nie, ojcze Abrahamie, odrzekł tamten, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą»” (Łk 16,19-31).

Kiedy zastanawiam się, z którą postacią mogę się utożsamić słuchając dzisiejszej Ewangelii odczuwam lęk, czy czasami mury mojego domu nie oddzielają mnie od świata i ludzi, którzy „leżą” u bram prosząc o pomoc. Czy nie zadowalam się jakimś ochłapem, drobną ofiarą, która nie uszczupla domowego budżetu?

Nie śmiem przyrównać się do Łazarza, bo w zasadzie niczego mi nie brakuje.

Co więc mamy czynić? I tutaj z pomocą przychodzi nam, ten ostatni ewangeliczny epizod, w którym bogacz z otchłani prosi o cud dla swoich braci, aby oni widząc zmartwychwstałego otrząsnęli się, ze swej ślepoty, zmienili swoje postępowanie i w ten sposób uniknęli losu starszego brata.

Bóg jednak odmawia!!! Wie, bowiem, że nawet, jeśli ktoś powstanie z martwych, nie uwierzą. Czyż Jezus nie przepowiedział historii po swoim zmartwychwstaniu? Mają Mojżesza i Proroków, a dziś dodamy, mają Ewangelię i nauczanie Kościoła, niechże ich słuchają!

Dziś myślimy, że cuda i nadzwyczajne Boże interwencje zmienią świat i ludzi na lepszy. Stąd popularność wróżek, jasnowidzów, kart tarota, magii itp. Jednak nie cuda, ale Boże słowo przekonuje i przemienia ludzkie serca – niczym miecz obosieczny. Boże słowo rodzi niepokój, pomaga wejść w siebie, odrzucić złe postępowanie i zacząć żyć nawet w niedostatku, jak Łazarz, ale w przyjaźni z Bogiem.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 20, 2014 w Codziennik

 

Nie bój się!

sw. jozef - refektarz seminarium salezjanow - krakowSłowa Ewangelii według św. Mateusza. Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański (Mt 1, 16. 18-21. 24a).
Czego uczy nas św. Józef na wielkopostnej drodze? Uczy nas, jak czasami krętymi drogami Bóg realizuje swoje plany. Uczy nas, że plany te często nie są zgodne z naszymi i trzeba mieć otwarte serce na działanie Ducha Świętego, aby przyjąć i zrozumieć te odwieczne plany Boże względem nas. Tak jak i nam przyjęcie Bożych planów nie przychodzi łatwo, również dla św. Józefa wydarzenie z dzisiejszej Ewangelii było niezwykłą próbą jego sprawiedliwości i wierności Bogu. Skupić się na tym co dobre i skierować myśl ku Bogu. Tak czynił Józef i usłyszał słowa samego Boga: Nie bój się! Milczenie, to nie zwykły tylko brak mówienia, lecz wynika ono z zadumy nad wydarzeniami, które nas dotykają – niejednokrotnie bardzo trudne i bolesne. Dopóki nie zapewnimy sobie w ciągu dnia chociażby krótkich chwil milczenia, to nie rozwinie się w nas życie wewnętrzne, nie będziemy w stanie usłyszeć głosu Boga, który nam powie co czynić, jak to usłyszał Józef: uchodź do Egiptu… i przez to uratował życie całej Rodzinie. 

Uczmy się milczeć, aby usłyszeć głos Boga i uratować życie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 19, 2014 w Codziennik

 

Pić z pękniętego kubka

italia - sierpien - mornese - 13Słowa Ewangelii według św. Mateusza. Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. 
Wy zaś nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten, który jest w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo tylko jeden jest wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Mt 23,1-12).
Czy spragniony człowiek patrzy z jakiego pije kubka? Na pustyni ważniejsza jest woda, która daje życie. Zwracajmy uwagę na wodę, nie na naczynie, które może zostać wyrzucone. Jednak pić trzeba, aby mieć życie.
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Marzec 18, 2014 w Codziennik