RSS

Archiwa miesięczne: Wrzesień 2013

Mała wielkość

Zdj_cie095Słowa Ewangelii według św. Łukasza.
Uczniom Jezusa przyszła myśl, kto z nich jest największy. Lecz Jezus, znając myśli ich serca, wziął dziecko, postawił je przy sobie i rzekł do nich: „Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”.
Wtedy przemówił Jan: „Mistrzu, widzieliśmy kogoś, jak w imię Twoje wypędzał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami” (Łk 9,46-50).

Nie chcemy być traktowani jak dzieci, a jednak to one są pierwsze i wielkie w oczach Jezusa.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 30, 2013 w Codziennik

 

Ważna odpowiedź

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?” Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”
Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Łk 9,18-22).

Jaka jest moja odpowiedź na pytanie Jezusa?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 27, 2013 w Codziennik

 

Niepokój serca

Słowa Ewangelii według św. Łukasza.
Tetrarcha Herod usłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Jezusa i był zaniepokojony. Niektórzy bowiem mówili, że Jan powstał z martwych; inni, że Eliasz się zjawił; jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał. Lecz Herod mówił: „Ja kazałem ściąć Jana. Któż więc jest Ten, o którym takie rzeczy słyszę?” I chciał Go zobaczyć (Łk 9,7-9).

Czy Herod nas nie zaskakuje swoim zaniepokojeniem? Kiedy słucham słów Jezusa czytając Jego Ewangelię, czy choć trochę się niepokoję i mobilizuję, aby nie tylko Go zobaczyć, ale przede wszystkim spotkać w sakramentach, Kościele, drugim człowieku?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 26, 2013 w Codziennik

 

Należeć do rodziny Jezusa

Słowa Ewangelii według św. Łukasza.
Przyszli do Jezusa Jego matka i bracia, lecz nie mogli się dostać do Niego z powodu tłumu. Oznajmiono Mu: „Twoja matka i bracia stoją na dworze i chce się widzieć z Tobą”. Lecz On im odpowiedział: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” (Łk 8,19-21).

Nie wystarczy pragnienie spotkania z Jezusem, ale trzeba słuchać słów głoszonej przez Niego Dobrej Nowiny i wcielać usłyszane słowa w życie.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 24, 2013 w Codziennik

 

Światło pozwala iść naprzód

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Jezus powiedział do tłumów: „Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma” (Łk 8,16-18).

Jeśli należę do Chrystusa jestem dla innych światłem. Brak światła to błądzenie w ciemności.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 23, 2013 w Codziennik

 

Bóg i pieniądze

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. 

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą». Na to rządca rzekł sam do siebie: «Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mnie zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu».

Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt». Następnie pytał drugiego: «A ty ile jesteś winien?» Ten odrzekł «Sto korcy pszenicy». Mówi mu: «Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt». Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła.
Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.
Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie” (Łk 16,1-13).

Jezus mówi nam dzisiejszej niedzieli, że każdy z nas musi wybrać między dwoma wymagającymi panami, którzy nigdy ze sobą się nie zgodzą: Bóg i pieniądz. Trzeba dokonać wyboru między Bogiem a pieniądzem. Nie oznacza to, że mamy przestać używać pieniędzy, byłoby to niedorzecznością. Musimy jednak używać go umiejętnie, aby nie on, ale abyśmy my nad nim panowali. Jeśli zlekceważymy dzisiejsze ostrzeżenie Jezusa, może się okazać, że staniemy się niegodnymi wejścia do królestwa Bożego. 

CZY W SWOICH CODZIENNYCH WYBORACH JESTEM PO STRONIE BOGA?

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 21, 2013 w Codziennik

 

Wstać i iść

DSCN1095

Słowa Ewangelii według św. Mateusza. 

Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną”. On wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,9-13).
 
 
Nie jest ważne kim jestem, ważne jest, czy potrafię wstać i pójść za Jezusem. Decydując się na ten krok, ze zdumieniem zobaczymy, że „zostawienie wszystkiego” dla Jezusa nie jest tak trudne, jeśli w perspektywie mamy wspólną z Nim ucztę. 
 
 
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu Wrzesień 21, 2013 w Codziennik